🦖 Tego Kwiatu Jest Pół Światu A Trzy Czwarte
Pocieszałam ją, że pewnie po prostu jest zamknięty w sobie, nie okazuje emocji, może jeszcze nie dojrzał do poważnego związku, ale z całą pewnością ona robi wszystko, jak należy. Choć sama nie byłam tego taka pewna. Bo w każdym mężczyźnie jest choć odrobina myśliwego, który lubi uganiać się za rączą sarenką.
Study with Quizlet and memorize flashcards containing terms like Love you to the moon and back, At first sight, think the world of somebody and more.
Trochę od kuchni, ale jednak nadal jest to tekst również o mnie. Temat „plus size” jest mi dość dobrze znany, bo od kilku lat walczę z dodatkowymi kilogramami. Wychodzi mi to różnie – czasami słabo, czasami lepiej, zależy, jak leży i jak się ułoży.
<> (oto ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego) Co by było bez Jej "tak"?
Kod na 120 sms do wszystkich sieci. Wyslij sms o treści wwwts.12785 na numer 75480 *Dotyczy Orange,Plus,Play,Heyah,T-Mobile (20gr) /Mamba
Innym słowem oznaczającym "tego kwiatu jest pół światu" w tezaurusie polski jest na niej/nim świat się nie kończy . na niej/nim świat się nie kończy jest wielu ludzi dookoła, znajdziesz jeszcze kogoś dla siebie (mówione zwykle na pocieszenie komuś, kto dostał kosza) więcej Przykładowe zdania z " tego kwiatu jest pół światu " Odmiana Odmieniaj
Tego kwiatu jest pół światu. dodaj + SJP. sprawd ź * SŁOWNIK SJP. słownik języka polskiego sjp; lista; komentarze; więcej; X. sprawdź
Uwielbiam serię "Tego kwiatu jest pół światu". Jest to optymistyczna historia o tym, że Majka na każdym kroku przyciąga do siebie kłopoty. Mogłoby wydawać się, że w momencie, kiedy buduje związek ze Stevenem wszystko będzie już spokojne, jednak los lubi zaskakiwać.
Study with Quizlet and memorize flashcards containing terms like open-air concert, Classical Ballet, classical music and more.
DBo3h. Panowie, tym razem coś dla Was. Z racji tego, że ostatni post z tej serii zdobył niemałe zainteresowanie, postanowiłam spojrzeć na temat z innej perspektywy. No bo, my kobiety wiemy, jak chciałybyśmy być traktowane, - najlepiej jak księżniczki, proste - co zwykle dla płci brzydszej stanowi nie lada wyzwanie. Lecę Wam z pomocą i objaśniam tajniki kobiecej mentalności. Enjoy! Przede wszystkim znajdź dziewczynę - jak mówi stare polskie przysłowie 'tego kwiatu jest pół światu, a trzy czwarte *uja warte'. Wiesz o tym i często powtarzasz, ale i tak idziesz na łatwiznę. Bo gdzie można spotkać fajną dziunię, jak nie w klubie? Pomacha Ci tyłkiem przed nosem i już jest Twoja! Kilka drinków, taniec ocieraniec - laski to lubią, ale to zależy, czy Ty lubisz takie laski. Tak zwane jednorazówki. Zastanów się tylko na jak długo i czy w ogóle warto robić sobie nadzieję, albo nie. Zanim zaczniesz się zastanawiać, rozejrzyj się dokładnie i na szybkości policz ilu facetom zdążyła pomachać dupskiem w drodze do toalety. Przede wszystkim znajdź czas - kobieta to dosyć wymagające stworzenie. Potrzebuje bliskości, czułości i przede wszystkim Ciebie, więc zanim zaczniesz robić jej nadzieję, zastanów się, czy: a) jesteś w stanie zagwarantować jej to wszystko b) wyrosłeś już z niewinnych flirtów i na poważnie myślisz o związku c) wyobrażasz sobie ją w roli żony i matki Twoich dzieci? Jeśli na wszystkie powyższe odpowiedziałeś 'tak', nie wiem gdzieś Ty się uchował, ale zasługujesz na naprawdę super dziewczynę! Wymagaj od niej - musi być piękna, seksowna, z dużym biustem. Obowiązkowo długie smukłe nogi i zawsze pomalowane paznokcie! Kobieta ma być piękna zawsze i wszędzie, w każdej sytuacji. Jest przecież Twoją wizytówką i w Twoim towarzystwie powinna powalać seksapilem. Niech koledzy zazdroszczą! Niech się ślinią na samą myśl o tym, jak wygląda nago w łóżku, najlepiej z makijażem, kiedy śpi... Wymagaj od siebie - i tu nie chodzi o postawienie włosów na żelu przed każdą randką. Większość z nas nawet nie zwróci na to uwagi. Serio, wystarczy prysznic i czyste skarpetki. I zamiast picować się przed lusterkiem, przywlecz uśmiech na twarz! To naturalny kosmetyk. Doda Ci uroku i odwagi, a przede wszystkim poszerzy Twoje horyzonty. Słyszeliście o tym, że śmiech jest zaraźliwy, jak ziewanie? Więc jeśli przywitasz ją w ten sposób, odwdzięczy się tym samym! A cóż jest piękniejszego w dziewczynie jeśli nie szczere zadowolenie na Twój widok? Nie odpowiadajcie. Wypróbuj ją od razu - jak można być z kimś, jeśli nie wiesz, czy w przyszłości dopasujecie się cieleśnie? Trzeba to sprawdzić. Jest na to pewien sposób. Zaproś ją do siebie, odpal romantyczny film, otwórz wino i czekoladki. Niech zaszumi jej w głowie. Szeptaj do ucha czułe słówka, niepostrzeżenie włóż rękę pod jej bluzkę, a tam... ups, wielkie nic. Czyżby to był koniec Waszej znajomości? Daj jej trochę czasu - dziewczyna w towarzystwie chłopaka, na którym jej zależy rzadko kiedy jest sobą. Potrafimy robić różne głupstwa, żeby zwrócić na siebie uwagę, zaimponować, przypodobać się Wam, albo z kolei nie robić nic, udawać ziemne i lodowate suki. Taka nasza przypadłość, ale ona mija po pewnym czasie. Wraz z upływem dni, zaczynamy się do Was przyzwyczajać. Poznajemy się nawzajem i to normalne. Obydwoje jesteście sztywni i nie do końca wiecie jak się zachowywać w swoim towarzystwie, ale jeśli dasz jej trochę luzu, wyjdzie na jaw jej prawdziwy charakter. I gwarantuję, że jeśli się w nim zakochasz to żaden celulit, czy nawet rozstępy nie będą Wam straszne! Mów jej to, co chce usłyszeć - posłużę się przykładem kolegi. Pies na baby jak się patrzy. Podchodzi do koleżanek i każdej mówi co innego, ale żeby nie dostać po twarzy, zaprzestał cytowania typowych tekstów na podryw. Teraz najnormalniej w świecie wkupuje się w łaski każdej dziewczyny banalnym: "Ładnie Ci w niebieskim", "Boże, gdzie byłaś przez całe moje życie", "Ta szminka podkreśla twój uśmiech". I kurde, wiecie co... to działa! Wystarczy jeden taki tekst, a kobiece ego zaczyna się rumienić. Jest tylko jeden minus. Ten kolega nigdy nie miał dziewczyny. Powiedz, co czujesz - pewnie ciężko Wam będzie na pierwszej randce sypać komplementami, jak z worka, ale w gruncie rzeczy nie o to chodzi. Płeć piękna lubi kiedy jesteście dla nich zagadką, lubi te Wasze gierki, podchody, tajemnice. Tak naprawdę to nas dowartościowuje. Ale kiedy ten etap już minie i przyjdzie czas na uczuciowe szczerości, po prostu to powiedz. Kobiety też mają trudności z wyrażaniem myśli i uczuć. To typowe, że przy ukochanej osobie w głowie panuje pustka i plącze Ci się język. W takim wypadku wyłącz rozum, a włącz serce. Faceci są twardzi, ale to nie wstyd, przyznać się do miłości, podobnie jak nosić torebkę swojej dziewczyny (!) Udawaj niedostępnego - nie odpowiadaj na smsy, odwołaj kilka randek z rzędu, nie miej dla niej czas, a międzyczasie pokazuj się z inną. Niech zatęskni. Niech zobaczy jakim dobrym towarem jesteś i niech oszaleje z zazdrości. Niech wie, że możesz mieć każdą. Powinna Ci pokazać jak jej na Tobie zależy. Nie możesz serca oddać za darmo. Twoje ego znacznie wzrośnie, kiedy zamieni się w lwicę i zacznie walczyć. Najpierw wydrapie oczy Twojej koleżance, później Tobie. Bądź blisko - kobieta jest jak kot. Lubi ciepło, rozpoznaje człowieka po charakterze i wie na czyich kolanach czuje się najlepiej. Dlatego bądź dla niej dobry już od samego początku. Jeśli ją kochasz i szanujesz. niech stanie się całym Twoim światem. Nic jej tak do Ciebie nie zbliży, jak pewność, że jest dla Ciebie najważniejsza. Jeśli ona będzie na pierwszym miejscu, wszystko inne będzie na swoim miejscu. Dawaj jej siebie, a ona stokroć się odwdzięczy. Bądź przy niej, a nie będzie potrzebowała nikogo innego. Koledzy? Zapomnij! - wypad z kumplami na piwko? Mecz? Już nie. Masz dziewczynę, więc o niej nie zapominaj. Teraz nastała era miłości. Tylko jej potrzebujesz. Masz za nią chodzić krok w krok. Zakupy, kosmetyczka, ploteczki u koleżaneczki. Jesteś jej przyjacielem, powinieneś rozumieć kobiece potrzeby! Żyj i pozwól żyć - osobiście jestem wyznawcą tej zasady. Są chwile, kiedy mam ochotę posiedzieć sama, pozachwycać się światem, czy pospacerować i porozmyślać w samotności. Czasami nie mam ochoty na niczyje towarzystwo i to jest normalne. Wypad na kawę, do kina, czy na kręgle bez obecności ukochanego też przeżyję. Ja mam swoich przyjaciół, on swoich i to jest fajne. Czasem wyskoczy sobie z nimi na kebsa, do pubu, albo skromną domówkę. Niezmiernie się cieszę kiedy mnie o tym informuje, ale jeśli nie, świat się nie wali. Kobiety pod tym względem potrzebują dużo więcej niezależności. Wtrącający się we wszystko facet nie jest dobry. My mamy swoje tajemnice, w które nie należy wtykać nosa. I musicie nam uwierzyć na słowo, że jeżeli Wam o czymś nie mówimy, nie jest to warte Waszej uwagi. Potrzebujesz czasu na przemyślenia? - nie jesteś gotowy na związek? Lepiej od razu jej powiedz, że jest brzydka i nie chcesz z nią być. Zranisz ją, tak czy siak, więc po co owijać w bawełnę? Tu nie istnieje złoty środek. Podczas, kiedy Ty będziesz rozmyślać nad sensem miłości (i zapewne nie wymyślisz nic ciekawego), owa miłość może przejść Ci koło nosa. Weź sprawy w swoje ręce - nic tak nie odstrasza dziewczyn, jak niezdecydowany mężczyzna. To nie znaczy, że masz narzucać swoje zdanie. Pamiętaj, że kiedyś w przyszłości będziesz głową rodziny, a kobieta będzie jej szyją. Będziesz musiał jej wysłuchać i podjąć najlepszą dla Was obojga decyzję, równocześnie biorąc za nią odpowiedzialność. Dlatego warto określić, po której stronie stoisz. Chcesz mieć dziewczynę, czy raczej boisz się, że Cię nie zechce? Człowieku, nie dowiesz się, dopóki nie zaryzykujesz. Traktuj ją jak księżniczkę - od teraz ona będzie Twoją panią, a Ty nic nieznaczącym giermkiem na jej usługi. Masz spełniać wszystkie jej zachcianki, wyzbyć się wad, tylko jej poświęcać czas rozpieszczać, komplementować. Inaczej nigdy nie zyskasz miana 'chłopaka idealnego'. Niech będzie Twoim przyjacielem - jest różnica między szacunkiem do kobiety, a byciem przysłowiowym 'pantoflem'. Niestety nie zrozumie tego chłopak, który owej nigdy nie miał. Jeżeli jednak wyrwiesz już jakąś loszkę, to zaprzyjaźnij się z nią. Nie ma lepszego sposobu na związek. Przyjaciele wiedzą o sobie wszystko, przyjaciele sobie ufają i zawsze mogą na siebie liczyć. Jeżeli na tym fundamencie zbudujecie dalsze relacje, nie będziecie się krępować w swoim towarzystwie. Nabierzecie dystansu do siebie! Uleci Twoje zdenerwowanie przed każdym spotkaniem i stres przed strzeleniem gafy, a jej nie będzie przeszkadzać, że jest rozczochrana, czy nieumalowana. Jeżeli ją pokochasz, będziesz chciał dla niej jak najlepiej i nawet z kupą na twarzy będzie dla Ciebie piękna.
News Raper zdobył podwójną platynową płytę. fot. instagram/@maciek_wow Reprezentant wytwórnia Records może się pochwalić kolejnym ogromnym sukcesem w karierze. Jego druga solowa płyta osiągnęła podwójne platynowe wyróżnienie. Wydany w lipcu ubiegłego roku album Hinola „Od końca do początku” uzyskał 14. miejsce na liście najlepiej sprzedających się albumów w kraju w 2021. Status złotej płyty uzyskał w preorderze, zaś po 10 miesiącach wydawnictwo osiągnęło status podwójnej platyny. Oznacza to, że krążek sprzedał się w ponad 60-tysięcznym nakładzie. Warto wspomnieć, że pierwszy album Hinola pt „Mej duszy dziecko” również osiągnął status podwójnej platyny. Złota, Platynowa i Diamentowa Płyta – ile trzeba sprzedać nośników? Zdobycie konkretnego pułapu danego wyróżnienia można osiągnąć przez sprzedaż nośników fizycznych, cyfrowych oraz dzięki streamingowi. Nośniki fizyczne – należy sprzedać: 15 000 kopii – Złota Płyta, 30 000 kopii – Platynowa Płyta, 150 000 kopii – Diamentowa Płyta. Nośniki cyfrowe i streaming – tutaj stosowane jest kryterium dochodowe. Samo kliknięcie w dany kawałek nic jeszcze nie oznacza. Artysta i wytwórnia muszą na tych kliknięciach osiągnąć dochód. Tak jak osiągają dochód na sprzedaży fizycznych egzemplarzy. Aby uzyskać po 1 marca 2017 roku któreś z wyróżnień, trzeba udokumentować przychód ze streamingu, dzwonków telefonicznych i muzyki w tle. Przelicznik jest następujący: 20 złotych przychodu jest przyjmowane jako sprzedaż jednego albumu. Sumowany jest przychód ze wszystkich utworów z albumu. By uzyskać Złotą Płytę trzeba sprzedać muzykę za 300 tysięcy zł, Platynę – 600 tysięcy i Diament – 3 mln.
Mam 20 lat. Byłam w zwi±zku od ponad roku kiedy moja pierwsza milosc, w ogóle pierwszy chłopak (nawet pierwszy raz sie z nim całowałam) mnie zdradził ... sylwester 2016/2017 ... mamy wspólne mieszkanie, nie mielismy gdzie i¶ć, więc dogadałam sie z koleżank± i miała do nas wpa¶ć, ale jej współlokatorka ze znajom± też nie miały gdzie i¶ć i moja koleżanka zapytała sie czy moze przyjsc z nimi, zgodzilismy się wspolnie z chłopakiem. 4 dziewczyny jeden chłopak... kiepsko ... ale do rzeczy, było fajnie... do momentu, aż moj chłopak złapał super kontakt z t± ostani± z wymienionych, bo okazało sie ze ona lubi gadac o "samochodach" -,- pozdro ... i tak gadali sobie, nie widziałam w tym nic złego, co prawda czułam sie troche olewana ale nic z tym nie zrobiłam, bo przeciez tylko rozmawiaj±... o 00:00 pocałował mnie, powiedział ze mnie kocha, a ona to widziała, wydawało mi sie ze patrzyła na to z zazdro¶ci±, ale nie przejęłam sie tym, stwierdziłam ze mi sie wydaje i ze przesadzam, poza tym co sie moze stac? Tak... i to był moj blad, zeszli¶my wszscy razem na dół, na chwile w sumie nie wiem po co... pokrzyczeli¶my sobie, przeszli¶my sie... a na dole jest parking i mnóstwo samochodów -,- i ta dziewczyna poleciała do auta a moj chłopak za ni±, zostali na dole ja z dwoma innymi poszłam na góre, odcięło je ... za duzo alkoholu :( ja byłam trzeĽwa, juz było mi przykro i w zasadzie nie widziałam co mam robic, do mojego chłopaka zadzwoniła mama, to zeszłam na dół go zawołać ze dzwoniła, stali juz przy jego samochodzie. BOZE jaki on był podekscytowany! Jak piesek! Nie rozumiem tego bo ta dziewczyna nie mówiła nic specjalnego ani tez za duzo nie wiedziała, ja z nim tez o samochodach gadałam i go słuchałam ... ale dobra ... ona pytała sie o to czy jego auto jest zniszczone w ¶rodku, on stwierdził że pojdzie po kluczyki i jej go pokaże... a ja zaczelam wewnętrzne panikować ale nie mogłam tego okazać w żaden sposób, nic nie zrobiłam, nie wiem czemu, on widział ze cos jest nie tak... pytał sie czy ide z nimi, a ja ze nie i pytał sie czy moze isc, powiedziałam "rób jak uważasz" ... No bo co by mi dało jakbym mu zabroniła? Zrobiłby awanturę, bo go znam "ze ide tylko porozmawiać" i "ze nic sie nie dzieje" pewnie by nawet nie pomy¶lał ze zostawia mnie sam± i idzie z obc± lask± do samochodu w ¶rodku nocy!!! Poszli tam... ogl±danie samochodu to dla mnie 10 min Max... bo przeciez ona go kurwa nie kupuje -,- nie było ich półtorej godziny!!!! Po pierwszych 20 min rozpłakałam sie ale nie poszłam tam! Nie wiem czemu !! Po 40min poszłam na klatkę i patrzyłam na ten samochód, nie było ich koło niego, nie mogłam dopu¶cić do siebie mysli ze oni kurwa s± tam s± razem w ¶rodku tyle czasu!!! Płakałam strasznie ... ale tam nie poszłam... poszlam dookoła osiedla w nadziei ze moze ogl±daj± inne auto ... nie było ich... wróciłam na klatkę i tam siedziałam ... minęło półtorej godziny i zaczely sie telefony .... od mojego chłopka "gdzie jestes" "martwie się" "wszędzie Cie szukam" ... odczekałem chwile, targały mn± skrajne emocje...nie wiedzialm co mam my¶lec, zrobił mi strasznie ¶wiństwo, ale nie wiedziałam co tak naprawde sie wydarzyło... byłam w takich emocjach... nerwach.... poszłam tam i jak go zobaczyłam, dostał 3 razy po twarzy ... a ta dziewczyna zupełnie obca!!! (Poznali¶my j± obydwoje na tym sylwestrze w naszym mieszkaniu) ona siedziała i cos jadła ... on zaczal sie drzec na mnie ze nic nie było i to przy niej... potem mnie znowu zostawił i poszedł chlać do kolegów, ja poscielalam łóżko, a ta dziewczyna sie na nim położyła "po prostu" nosz K**** i poszła spac!! Miałam dosc pocielam sie... pocielam sobie rękę, chciałam rzucić sie pod samochód, miałam dosc naprawde ... nic nie powiedziałam do niej ani słowa nie mogłam...spałam na podłodze w kuchni, kiedy wrócił moj chłopak położył sie obok mnie ... po paru dniach uwierzyłam mu ... wybaczyłam, a po 24 dniach dowiedziałam sie jaka ta dziewczyna jest... wymusiałam na nim prawde... przyznał sie że j± przelizal i ze zrobiła mu loda, ale podobno to przerwał, bo sie przestraszył ... nie wiem co mam robic !!! Juz minęły 3 miesi±ce, a ja go kocham dalej, on mowi ze mnie kocha, ze zaluje, ze nie wie jak mogl mnie tak skrzywdzić, ze jest skur****** ze na mnie nie zasługuje... ale No to jest takie trudne ... ja mu to wybaczyłam tzn nie nienawidzę go i wybaczyć trzeba... ale jak byc z kims po czyms takim ? Nawet jak sie go kocha??? No jak??? Cały czas o tyl mysle? Jak mogl zrobic cos takiego? Skoro kocha? Nie moge! Chciałabym dac mu t± jedn± szanse ... ale cały czas mnie to męczy od ¶rodka, on zniszczył wszystko co nas ł±czyło wczesniej, ten piekny zwi±zek, zaufanie, a teraz pozostała mi tylko milosc? Ale ta moja milosc do niego to tylko cierpienie! Bo mu nie ufam, bo cały czas mysle o tym sylwestrze! Cały czas! Jak mam z tym zyc? Jak mu wybaczyć? Wiem ze powinnam odej¶ć od niego, ale moje serce chce mu dac jeszcze jedn± szanse ... nie daje sobie rady :( Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >> Nox dnia marca 07 2017 22:39:35 Dziewczyno zdrada, zdrad± ale tyle emocji w Tobie że masakra. Skoro Twoja miło¶ć to tylko cierpienie to odpu¶ć, odpocznij od chłopaka/miło¶ci/Jeżeli nie potrafisz radzić sobie z życiem poszukaj pomocy psychologa. Chłopak zachowuje się lekkomy¶lnie a Ty jemu dajesz szansę a.... siebie okaleczasz??? A w czym on jest lepszy od ciebie? Tak będzisz reagować w życiu na każdy problem? WyprowadĽ chłopaka, zajmij się sob± a jemu daj o t± szansę powalczyć jeżeli uważasz że Twoje serce dobrze Ci podpowiada. Deleted_User dnia marca 07 2017 23:20:07 No młoda,ładnie kroić sobie łapę przez jakiego¶ dupka ? czy trudne dzieciństwo miała¶ ? Autoagresja-nie leczona, w końcu zrobisz sobie krzywdę i komu¶... Nieistnieje dnia marca 08 2017 01:17:52 Po trzech dniach jak sie dowiedziałam wyprowadziłam się z tego mieszkania, on tez.. i on sie stara przez ten czas, nie spotykałam sie z nim w koncu dałam mu ta szanse na spotkanie i rozmowe, bo za mn± chodził po prostu... był tam gdzie ja zawsze byłam, przychodził na uczelnie... na dworzec ... przystanek tramwajowy ... No musiałam w koncu z nim porozmawiać...nie poddawał się, a ja nie wytrzymałam...teraz on próbuje to naprawić...i widze to że mu zalezy, ale co z tego? Jak ja nie umiem tak zyc? Chociaz chce mu dac t± jedn± sznase... nigdy wczesniej sie nie cięłam i my¶lę że już nigdy nie będę Deleted_User dnia marca 08 2017 07:55:39 Będziesz się ci±ć,za każdym razem kiedy doznasz tak silnych emocji,nigdy wcze¶niej tego nie zrobiła¶,bo wcze¶niej nie było takich emocji...masz 20 lat, a ja odnoszę wrażenie jakbym rozmawiała z 17 latk±,nie odpowiedziała¶ na pytanie jak wygl±dało twoje dzieciństwo,ale je¶li nie chcesz nie musisz młoda, a tego kwiatu jest pół ¶wiatu,a trzy czwarte nic nie warte masz jeszcze czas... Nieistnieje dnia marca 08 2017 10:19:03 Bo co miałam odpowiedziec na to pytanie? Dzieciństwo miałam zupełnie normlane... dlaczego niby z 17-latk±? Bo tak bardzo przeżywam to emocjonalnie? S± ludzie doro¶li i wrażliwi, jednocze¶nie ... Deleted_User dnia marca 08 2017 11:16:59 Nie musisz odpowiadać, 20 latka która my¶li że już jest dorosła,dopiero co wkroczyła¶ na ta drogę dorosło¶ci i prawdziwe życie dopiero się zaczyna,jeste¶ odpowiedzialna za siebie i za swoje czyny,a ty co robisz? tniesz sobie rękę,masz ochotę rzucić sie pod samochód, i ty to nazywasz wrażliwo¶ci±? jaki¶ idiota nie docenia twoich uczuć,nie jest tego wart...mam córkę w twoim wieku,która wiele przeszła i w wieku 15 lat musiała dorosn±ć, i nie wyobrażam sobie zobaczyć j± słab± psychicznie i nie radz±c± sobie z emocjami i broń boże pocięt± rękę przez faceta,zwłaszcza tak± głupot±...my¶lisz tylko wył±cznie o sobie,o swoich potrzebach,i liczy sie to co ty czujesz... Deleted_User dnia marca 08 2017 11:42:09 Nie wiem czy dałabym radę żyć z my¶l± że facet którego kocham za każdym razem po dawce alkoholu nie oprze się żadnej kobiecie, przecież to tylko sekunda żeby pu¶ciły hamulce . Zero imprez,zabaw urodzin, sylwestrow, ¶lubów itd? Zamkniesz bo w złotej klatce?będziesz się bała wszystkiego. Masz czas, jestes młoda nie masz dzieci kredytów wspólnych. Nie musisz wybaczać na siłę nikt cię do tego nie może zmusić. Szanujesz się? Znajdzie się i taki co będzie Cię szanował. Nieistnieje dnia marca 08 2017 11:43:37 Oj nie! napewno nie mysle tylko o sobie nie zgodzę się z tym ... to ze cierpię i że nie dałam sobie rady, nie znaczy, ze mysle tylko i wył±cznie o sobie, nie zabiłam sie! nie zrobiłam tego! mysle o innych, o tych którym na mnie zalezy... tylko miałam taki moment, ze zw±tpiłam... ale to sie już nie powtórzy jestem tego pewna... Komentarz doklejony: Anegdota... wiem że masz racje Deleted_User dnia marca 08 2017 11:53:35 Je¶li wiesz że mam rację to znaczy że Twój umysł i rozum to też wie. Czasem warto go posłuchać zamiast serca. Daj sobie czas. Miałam kolegę który pod wpływem alko by przeleciał wszystko co sie rusza i na drzewo nie ucieka. Nie uszanował pierwszej żony ani drugiej kobiety matki jego dzieci. My¶lisz że ludzie szybko się zmieniaj± i na całe życie ? Jakim on jest człowiekiem ? Jak się zachowuje w stosunku do kobiet w rodzinie i otoczeniu? Przypomnij sobie co było przed, jakie miał zwi±zki i czemu się rozlecialy. Deleted_User dnia marca 08 2017 12:07:06 To teraz chłopaczkowi podziękuj,było miło ale się skończyło głowa do góry piersi do przodu, i idziesz dalej i nie rób przykro¶ci osobom którym na tobie zależy,i obiecaj ze więcej krzywdy sobie nie Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
tego kwiatu jest pół światu a trzy czwarte